Rosja zwiększyła liczbę dronów odrzutowych używanych do ataków na Ukrainę
Rosja w wrześniu gwałtownie zwiększyła liczbę bezzałogowców odrzutowych, którymi atakuje Ukrainę. Według stanu na 29 września wojska rosyjskie wystrzeliły już 3177 takich dronów, podczas gdy w całym sierpniu było ich 2850. Siły Powietrzne informują, że Ukraina potrzebuje więcej rakiet dla obrony powietrznej oraz nowych środków przechwytujących, które można szybko wdrożyć do masowej produkcji.
Rosja w wrześniu zwiększyła liczbę bezzałogowców odrzutowych, którymi atakuje Ukrainę. Co więcej, w niecały miesiąc wystrzelono ich już więcej niż w całym poprzednim. Oświadczył to 29 września na antenie rzecznik Sił Powietrznych SZU Jurij Ihnat. Według jego słów na dzień 29 września Rosja użyła przeciwko Ukrainie 3177 odrzutowych dronów. Dla porównania, w całym sierpniu użyto 2850 takich dronów. „Dronów mamy w tym miesiącu już więcej niż łącznie w poprzednim. Dziś jest 29. dzień miesiąca, przeciwnik kontynuuje ataki. W sierpniu mieliśmy 2850 odrzutowych dronów, w tym miesiącu — już 3177” — powiedział Ihnat.
Oznacza to, że tylko w samym wrześniu liczba takich aparatów przewyższyła już wskaźnik sierpniowy o co najmniej 327 dronów, a miesiąc jeszcze się nie zakończył. Wcześniej, 23 września, Ihnat informował, że Rosja w ciągu trzech miesięcy ośmiokrotnie zwiększyła wykorzystanie bezzałogowców odrzutowych. Według jego danych w czerwcu wojska rosyjskie zastosowały 350 takich dronów, w lipcu — 1500, a w sierpniu — już 2850. Według stanu na 23 września było ich około 1900, więc obecna cyfra 3177 oznacza dalsze przyspieszenie ataków.
Rosyjskie wojska atakują Ukrainę falami. Według słów Ihnata obecnie główna uwaga podczas takich uderzeń skupiona jest na Kijowie i obwodzie kijowskim. Jednocześnie rosyjskie drony regularnie lecą również w kierunku innych regionów. Wśród nich rzecznik wymienił Charków, Odessę, Mikołajów, Sumy, Chersoń oraz Dniepr. Według jego słów czasami środki napaści powietrznej kierowane są także na zachód Ukrainy, a bezzałogowce odrzutowe mogą dolatywać do dość odległych rejonów.
Osobny problem stanowi sama prędkość dronów odrzutowych. Z jej powodu część dotychczasowych środków walki z dronami działa gorzej lub ma mniej czasu na przechwycenie celu. Jednocześnie Ihnat zaznaczył, że przeciwko bezzałogowcom odrzutowym mogą skutecznie działać przenośne przeciwlotnicze zestawy rakietowe, jeśli dron znajdzie się w strefie ich rażenia.
Ukraina potrzebuje przy tym większej liczby rakiet do systemów obrony powietrznej. Mowa w szczególności o zestawach Patriot oraz innych kompleksach naziemnych, które są wykorzystywane do walki zarówno z odrzutowymi dronami, jak i z rosyjską bronią balistyczną. „Potrzeba więcej rakiet zarówno do systemów Patriot, jak i do kompleksów naziemnych” — podkreślił Ihnat.
Według jego słów obecnie do odpierania ataków stosowane są różne środki. W powietrzu pracuje lotnictwo taktyczne, w tym myśliwce F-16, a na ziemi — pododdziały obrony powietrznej, o ile dysponują niezbędnymi rakietami.
Rzecznik poinformował również, że Ukraina otrzymuje już poszczególne pakiety pomocy od partnerów dla systemów obrony powietrznej. „Są już informacje o tym, że kraje pomagają pewnymi pakietami do niektórych systemów” — powiedział Ihnat. Jednocześnie podkreślił, że taka pomoc wystarczy tylko na pewien czas. Wsparcie dla Ukrainy i dostawy niezbędnej amunicji muszą być kontynuowane, ponieważ Rosja zwiększa skalę ataków.
Kolejny kierunek to produkcja ukraińska. Siły Powietrzne oczekują od krajowych producentów nowych rozwiązań, które będzie można nie tylko przetestować, ale szybko wprowadzić do produkcji seryjnej. „Biorąc pod uwagę masowość ataków, oczywiście potrzebujemy nowych środków, które będą skuteczne i dadzą rezultat, jakiego oczekujemy” — oświadczył Ihnat.
Dodał, że ukraińscy producenci muszą pracować jak najszybciej, aby takie środki można było skalować i przekazywać wojskowym, którzy codziennie chronią ukraińskie niebo. Potrzeba nowych środków przechwytujących wiąże się nie tylko ze wzrostem liczby dronów. Rosja stopniowo zwiększa udział aparatów odrzutowych w swoich zmasowanych uderzeniach. 23 września Ihnat oświadczał, że około połowa rosyjskich „Shahedów” może być już napędzana silnikami odrzutowymi.
Ukraina testuje już także własne środки walki z takimi celami. 25 września Ihnat informował, że na linii frontu testowane są cztery obiecujące modele dronów-przechwytywaczy, a około dziesięciu innych producentów przechodzi próby własnych konstrukcji. Jednocześnie prezydent Wołodymyr Zełenski dzień wcześniej oświadczał, że obecny poziom przechwytywania właśnie dronów odrzutowych jest na razie niewystarczający. 28 września poinformował, że ogólny wskaźnik zestrzelenia dronów wynosi 70%, a dla odrzutowych — około 57%. Według jego słów nowe przechwytywacze są aktywnie testowane.
Tym samym Rosja nie tylko kontynuuje zmasowane ataki na Ukrainę, ale i zwiększa użycie szybszych bezzałogowców odrzutowych. W samym wrześniu wystrzelono ich już więcej niż w całym sierpniu, dlatego dla Ukrainy kwestia dodatkowych rakiet, lotnictwa oraz nowych przechwytywaczy staje się jeszcze bardziej aktualna. O tym rzecznik Sił Powietrznych SZU Jurij Ihnat powiedział w programie telewizyjnym.
Uderzenie drona w obwodzie kijowskim wywołało pożar w domach, uratowano dwie osoby.
Przypomnijmy, szczątki rosyjskiego drona wywołały pożar w pięciopiętrowym budynku w Kijowie.
Po nocnym ataku FR na Kijów doszło do trafienia w placówkę oświatową.
Czytaj nas na Telegram i Sends