$ 44.86 € 50.53 zł 11.56
+16° Kijów +13° Warszawa +19° Waszyngton

Marsz Niepodległości w Polsce otrzymał hasło o Polakach i migrantach

UA.NEWS 06 października 2026 19:47
Marsz Niepodległości w Polsce otrzymał hasło o Polakach i migrantach

11 listopada w Warszawie odbędzie się coroczny Marsz Niepodległości, którego organizatorzy w tym roku wybrali hasło „Polak w Polsce gospodarzem”. Wywołało ono już kontrowersje, ponieważ właśnie za użycie tego sformułowania polski sąd w Zamościu uznał niedawno za winną aktywistkę Młodzieży Wszechpolskiej. Organizatorzy marszu nie zgadzają się z wyrokiem i łączą hasło z kwestiami migracji, suwerenności narodowej oraz roli Polaków we własnym państwie.

W Polsce ogłoszono hasło tegorocznego Marszu Niepodległości. 11 listopada uczestnicy tradycyjnej akcji przejdą ulicami Warszawy pod słowami „Polak w Polsce gospodarzem”. Poinformowało o tym Stowarzyszenie Marsz Niepodległości. Jego prezes Bartosz Malewski oświadczył, że organizatorzy chcą mówić o politycznej i gospodarczej samodzielności Polski, a także o tym, kto powinien podejmować decyzje dotyczące przyszłości kraju. „Mówimy o podmiotowości w gospodarce, polityce oraz o suwerenności w ramach Unii Europejskiej lub poza nią. To Polacy powinni zachować status gospodarza w Polsce” — powiedział Malewski.

Jednak wybór tego hasła ma jeszcze jeden kontekst. W lipcu 2026 roku sąd w Zamościu uznał za winną 21-letnią Oliwię Olejniczak, aktywistkę Młodzieży Wszechpolskiej. Chodziło o jej wystąpienie podczas akcji antyimigracyjnej, która odbyła się w tym mieście w lipcu 2025 roku. Sąd uznał, że część jej wypowiedzi zawierała nawoływanie do nienawiści na tle narodowościowym, rasowym i religijnym. Sąd zwrócił uwagę m.in. na frazę „Polak w Polsce gospodarzem” oraz hasło „Precz z imigracją”. Olejniczak wymierzono karę grzywny w wysokości 3000 złotych. Wyrok sądu nie jest jednak prawomocny — obrona złożyła apelację.

Właśnie dlatego organizatorzy Marszu Niepodległości postanowili uczynić to sformułowanie hasłem przewodnim tegorocznej akcji. Uważają oni, że decyzja sądu stała się przykładem nadmiernego ograniczenia wolności słowa. Malewski oświadczył, że nie zgadza się z takim podejściem. „Dożyliśmy czasów, w których ogranicza się wolność słowa. Nie zgadzamy się na to, aby Polacy nie mogli mówić o tym, jaka ma być ich ojczyzna” — stwierdził, wyjaśniając stanowisko organizatorów.

Organizatorzy mówią także o Ukraińcach

Podczas prezentacji tegorocznego marszu organizatorzy osobną uwagę poświęcili kwestii migracji. W tym kontekście wspominali nie tylko o migrantach z krajów spoza Europy, ale również o obywatelach Ukrainy. Malewski oświadczył, że uważa migrację za jedno z zagadnień wpływających na bezpieczeństwo i przyszłość Polski. „Mówię o obywatelach egzotycznych krajów, ale także o naszych sąsiadach. Mam na myśli Ukraińców” — powiedział.

Szef Straży Marszu Niepodległości Mateusz Marzoch również użył ostrych sformułowań pod adresem obcokrajowców. „Polak w Polsce gospodarzem, a nie Ukrainiec czy Hindus. Nie możemy pozwolić, aby inne narody dominowały nad naszą kulturą i społeczeństwem. To my musimy być tutaj gospodarzami, bo to jest nasz dom. Wszyscy inni przyjezdni to goście” — oświadczył Marzoch.

Organizatorzy podkreślają przy tym, że uważają Polskę za kraj otwarty i gościnny. Jednocześnie opowiadają się za zaostrzeniem kontroli nad migracją oraz przeciwko temu, by obcokrajowcy — ich zdaniem — uzyskiwali nadmierny wpływ na życie kraju.

Organizatorzy nie wykluczają Polski poza UE

Kolejnym tematem poruszonym przez Malewskiego były relacje Polski z Unią Europejską. Oświadczył on, że dla organizatorów kwestia suwerenności narodowej jest ważniejsza niż format relacji z UE. Według jego słów Polska może współpracować z innymi państwami, ale nie powinna rezygnować z możliwości samodzielnego podejmowania kluczowych decyzji.

„Możemy rozmawiać z innymi narodami, możemy być gościnni, ale nie pozwolimy, aby inni decydowali o kolorze ścian w naszym domu” — powiedział Malewski. W ten sposób organizatorzy planują wykorzystać tegoroczny marsz nie tylko jako tradycyjną akcję z okazji Święta Niepodległości Polski. W centrum ich deklaracji znajdują się migracja, tożsamość narodowa, suwerenność oraz rola Polski w Unii Europejskiej.

Marsz chciano zorganizować również we Lwowie

Odrębnie w Polsce dyskutowano w tym roku nad możliwością zorganizowania Marszu Niepodległości nie tylko w Warszawie, ale również we Lwowie. Pomysł ten zaproponowało 21 polskich posłów z ugrupowań prawicowych. Wśród nich znaleźli się przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości, Konfederacji, Konfederacji Korony Polskiej oraz Rozwoju Plus. Zwrócili się oni do polskiego rządu z zapytaniem, czy jest gotowy wystąpić do władz ukraińskich oraz miasta Lwowa w sprawie organizacji takiego wydarzenia.

Inicjatywa wywołała dyskusję w Polsce. W szczególności wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski oświadczył, że przeprowadzenie takiego wydarzenia we Lwowie mogłoby zostać wykorzystane przez rosyjską propagandę. Tymczasem główny Marsz Niepodległości tradycyjnie ma przejść ulicami Warszawy 11 listopada. Jest on organizowany w Narodowe Święto Niepodległości Polski. Po raz pierwszy marsz odbył się w 2010 roku z inicjatywy środowisk narodowych, a z czasem przekształcił się w jedną z największych masowych akcji w kraju z okazji święta państwowego.

Co roku na ulice Warszawy wychodzą dziesiątki tysięcy ludzi. W tym roku szczególną uwagę zwróciło już samo jego hasło, które wiąże się ze sprawą dotyczącą mowy nienawiści, a jednocześnie odzwierciedla stanowisko organizatorów w kwestiach migracji, polityki narodowej i suwerenności Polski. O sprawie pisze polskie wydanie.

Czytaj nas na Telegram i Sends

Pobierz naszą aplikację